fbpx

Skrzynka z imionami

“Drzwiczki dwóch chatek zawieszonych na drzewach otworzyły się gwałtownie – równo ze wschodem słońca, jak każdego dnia. I jak każdego dnia ukazały się w nich rozczochrane, drobne istoty w za dużych sukienkach. Pierwsza wyglądała jak kopia drugiej, a druga jak kopia pierwszej. Obie miały czarne, długie włosy, wielkie ciemne oczy oraz bladą skórę. Przeciągnęły się, zwinnie zeskoczyły na ziemię i podeszły do drzewa, na którym zawieszona była skrzynka z napisem: „Imię na dzisiaj”.

– Jaka piękna pogoda! – Westchnęła jedna z leśniczanek i wyjęła karteczkę ze skrzynki. – A moje dzisiejsze imię brzmi „Powiew radości”.

– A do mnie proszę się zwracaaać… „Gwiazda nadziei”! – Wykrzyknęła jej siostra. – Uwielbiam to imię!

– Tak, tak, wiem. – Powiew Radości przewróciła oczyma. – O każdym tak mówisz.

– Bo każde uwielbiam.

– Ale mogłabyś w końcu zdecydować się na jakieś ulubione, zamiast po prostu uwielbiać wszystkie.

Gwiazda nadziei zmarszczyła brwi i złapała się pod boki.

– A ty o każdej pogodzie mówisz, że jest piękna!

– Bo jest!

Leśniczanki popatrzyły na siebie i wybuchnęły śmiechem. Śmiały się tak przez kilka minut, po czym położyły na trawie i zapatrzyły w bezchmurne niebo.

– Wiesz, cieszę się, że uwielbiasz każde ze swoich imion. Bo każde do ciebie pasuje.

– To prawda. – Odpowiedziała jej towarzyszka. – Tyle razy je nosiłam, że nie mogłyby nie pasować.

– A każda pogoda jest piękna.

Leżały jeszcze chwilę w milczeniu, podczas gdy czerwień wschodzącego słońca tańczyła na ich potarganych włosach.

– Nie, nie każda. Tylko słońce, deszcz i wiatr.”

Chcielibyście mieć taką skrzynkę z imionami na każdy dzień? Ja bardzo, podobnie autorka opowiadania. Czasami mówimy o sobie coś tak często, że w końcu zaczynamy tak o sobie myśleć. Przypomina to troszkę samospełniającą się przepowiednię. Jeśli zdarzy nam się popełnić błąd, kolejny i następny, mówimy o sobie: ależ jestem nieogarnięty. Chociażby tak, by po prostu skomentować własne gapiostwo. To z biegiem czasu w końcu zaczniemy tak o sobie myśleć. Im lepiej o sobie mówimy, tym lepiej o sobie w chwilach słabości myślimy. Złe myśli o sobie mogą być destrukcyjne. Dlatego tak ważne, nawet w chwilach słabości, jest dobre myślenie o sobie. Jesteśmy tylko ludźmi, pełnymi wad, zalet, ale to właśnie one czynią nas niezwykłymi.

Po przeczytaniu powyższego opowiadania Agaty Fąs zrobiłam mały eksperyment. Postanowiłam przez jeden dzień spisywać swoje myśli o sobie. Na koniec dnia zdecydowanie przeważały na kartce minusy, było ich naprawdę sporo. Plusów było raptem kilka. Zdałam sobie sprawę, że nigdy nie zwracałam na to uwagi. Do teraz… Spróbujcie i Wy, przez jeden dzień spisujcie każdą myśl o sobie. Jaki będzie wynik?

Bohaterki – leśniczanki z powyższej historii bliżej można poznać w książce Agaty Fąs “O dziewczynce bez daru”, o której więcej możecie przeczytać na Facebook”u https://www.facebook.com/odziewczyncebezdaru/

oraz O dziewczynce bez daru – Oceny, opinie, ceny – Agata Fąs – Lubimyczytać.pl (lubimyczytac.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *