fbpx

Stópki, girki, małe groszki…

Stopa zbudowana jest z 26 kości, połączonych ze sobą układem torebkowo-więzadłowym, w skład którego wchodzą 33 stawy i 107 więzadeł. W obrębie stopy swoje przyczepy ma 20 mięśni. Jak widzimy, jest to bardzo zaawansowany mechanizm, którego poszczególne elementy są od siebie zależne.

Stópki… Mam nadzieję, że nie tylko ja mam bzika na punkcie tych dziecięcych stópek i słodkich paluszków. Uwielbiam je! Tak samo, jak je kocham, tak samo o nie dbam. Stópki u niemowlaka są jak małe poduszki – delikatne, pulchniutkie, niezmęczone od noszenia ciężaru naszego ciała. Pozwólmy im doświadczać świat takimi jakie je stworzono… BOSO. Tak, tak… To, że niemowlę uderza nimi o podłoże, bierze je do buzi, łapie rączkami, szoruje nimi podczas różnych ruchów (m.in. foczenie, pivoty, czworaki itd.), to wszystko nic innego jak hartowanie i przygotowanie do CHODU. A nauka chodzenia to moment, którego każdy rodzic nie może się doczekać.

Chodzenie boso to najlepsza stymulacja.

Pamiętajmy!! Kiedy dziecko będzie na to gotowe, zacznie siadać, wstawać i chodzić. NIE POMAGAJMY mu sadzając je wokół poduszek, nie wsadzajmy go do żadnych skoczków ani chodzików. Na pewno mu nie pomożemy w rozwoju, a możemy tylko zaszkodzić. Zawsze mam nadzieję, że w dobie Internetu takich rzeczy już się nie robi, ale niestety się mylę.

Wróćmy do początków chodu. Nie dziwmy się, że pierwsze kroki naszego dziecka są niezdarne, niezgrabne. Stopy zaczęły właśnie przyjmować nową funkcję. Dzięki swojemu unerwieniu stopy odbierają bardzo dużo informacji na temat podłoża, nachylenia, ciepłoty, położenia, faktury. Uczą się utrzymywać prawidłową równowagę i wyrabiają sobie naturalny wzorzec chodu, ale też wzmacniają mięśnie i ścięgna.

Warto również samemu, z pomocą odpowiednich akcesoriów stymulować stopy dziecka.

Między 2 a 4 rokiem życia chrząstki w stopie zaczynają kostnieć, jest to również taki etap w życiu młodego człowieka, gdy jest ono bardziej aktywne ruchowo. Głównym bodźcem wzrostowym jest obciążenie kości, a ich wzrost może być nierównomierny- jedne mogą rosnąć wolniej, inne szybciej. Wynika to głównie ze sposobu stawiania nóg i stóp u dzieci podczas chodu.

W wyniku szybkiego wzrostu dziecka, podczas pierwszych lat życia dochodzi do różnych fizjologicznych deformacji kończyn dolnych, z których dziecko najczęściej wyrasta przed ukończeniem 8 roku życia. Można podzielić to na 4 etapy:

  • U niemowlaka stopy powinny być skierowane do siebie (supinacja), zjawisko to często obserwujemy, lecz w mniejszym już stopniu, do 18 miesiąca życia. Kończyny dziecka w tym okresie są pałąkowate, a kolana szpotawe, co często widać, gdy dziecko zaczyna chodzić i robi to z szeroko rozstawionymi stopami.
  • Dzieciom między 18 a 36 miesiącem życia zazwyczaj prostują się nogi.
  • 3-4 rok życia to etap kiedy dziecko zaczyna najczęściej ustawiać nóżki w koślawości, a stopy przyjmują pozycję pronacji, czyli stopy kierują się “do wewnątrz”.
  • 8-10 rok życia jest to moment w którym nogi przybierają już swój właściwy kształt i układ, który zazwyczaj nie ulega już zmianom.

U dzieci między 2 a 4 rokiem życia często można też zaobserwować płaskostopie. Jest to także fizjologiczna norma. Dopiero po 3 roku życia mięśnie i sklepienie stopy zaczynają się samoczynnie formować i wzmacniać. W tym czasie dochodzi również do zanikania tkanki tłuszczowej w podeszwie stopy, która powoduje nam również płaskostopie. W kolejnych latach życia stopy zaczynają tracić swoją elastyczność, dochodzi do mineralizacji kości i twardnienia. Zaczynają gęstnieć więzadła, ścięgna i mięśnie. Rozwija się siła i wytrzymałość. Proces ten trwa do 18-21 roku życia, wtedy też stopy osiągają swoja dojrzałą formę.

Znając te fizjologiczne zmiany zachodzące w naszym organizmie obserwujmy dziecko i reagujmy w razie jakichkolwiek wątpliwości.

By prawidłowo wspierać rozwój naszego maluszka możemy mu pomóc na kilka sposobów:

RUCH! – człowiek jest stworzony do ruchu! Zadbajmy o różnego rodzaju aktywności fizyczne dla naszych dzieci. To pomoże im rozwijać prawidłową postawę ciała oraz siłę mięśniową.

BOSO! – latem pozwólmy mu pobiegać BOSO na trawie, piasku, kamieniach. Niech dziecko doświadcza różnego rodzaju podłoży, a gdy nie możemy mu tego zapewnić, bo np. jest zima, to zróbmy mu domową ścieżkę sensoryczną. Pomysłów jest tyle ile nam głowa pozwala 😊

Naturalna stymulacja jest najlepsza 🙂

OBUWIE! – O zgrozo! Temat który spędza nam sen z powiek…. Póki sama nie miałam dzieci i nie zaczęłam szukać dla nich odpowiedniego pierwszego obuwia myślałam, że sprawa jest prostsza… Pamiętajmy, że odpowiedni but musi być LEKKI I ODDYCHAJĄCY oraz ELASTYCZNY, tzn. musi mieć elastyczną podeszwę, czyli wyginać się w każdą stronę, by nasze dziecko mogło doświadczać jak najlepiej świat, ale powinien mieć również sztywny zapiętek, żeby utrzymywał piętę w prawidłowym ustawieniu. Nie może ograniczać swobody ruchów. Dziecięcy but musi być odpowiednio SZEROKI, by dziecko mogło uczyć się utrzymywać równowagę ciała. Nie wybierajmy butów z profilowaną wkładką (chyba, że mamy takie zalecenie od lekarza, ortopedy bądź fizjoterapeuty).

Należy pamiętać, że w bucie powinno być miejsce na swobodne ruchy palców (ok 0,5 cm) oraz na wzrost stópki.

Sprawdzajmy często (np. raz w miesiącu), czy but nie jest za mały. Stopy mogą urosnąć nawet o 3 rozmiary w ciągu roku!

DOMOWA ŚCIEŻKA SENSORYCZNA.

Wykorzystajmy to, co mamy w domu lub w swoim otoczeniu. Ułóżmy na podłodze np. gąbki do mycia naczyń, weźmy trochę piasku z piaskownicy (lub jeśli mamy w domu, użyjmy piasku kinetycznego), wykorzystajmy kamyczki (czy te pozbierane latem czy drobne, ozdobne, które używamy do kwiatów), rozsypmy w małej miseczce groch, w innej fasolę, a w jeszcze innej ryż, a nawet kisiel, czy masę solną, farbki… Znajdź kasztany pozbierane jesienią i rozsyp w misce, patyki, szyszki, sznury, sznurki, może kawałek sztucznej trawy, drewniany ciepły element, metalowy zimny element, miękki dywanik, szorstka część gąbki…. Wszystko, co ma różne faktury i nie zrobi krzywdy, a pozwoli naszemu dziecku doświadczyć różnych bodźców, będzie dobrym doświadczeniem dla stóp, ale też i dla nich samych. Niech dziecko później samo oceni, które doświadczenie mu się najbardziej podobało. Taka zabawa powinna spodobać się maluszkom, jeśli nie, to powinniśmy się zastanowić, czy nasze dziecko nie ma problemów z nadwrażliwością i skonsultować to z fizjoterapeutą lub terapeutą integracji sensorycznej (terapeuta SI).

Bawmy się podnosząc stopami przedmioty z dziećmi, chodźmy boso latem po kamieniach, mokrej trawie, skoszonej trawie, po piasku nad morzem, po krawężnikach. Taka kreatywna zabawa jest świetną okazją, by wzmocnić stopy naszych pociech. Zachęcajmy dzieci do różnych aktywności fizycznych, by jak najlepiej wzmacniały swoją siłę mięśniową i prawidłową postawę. Pamiętajmy również o kontrolowaniu masy ciała dziecka.

PAMIĘTAJMY! KAŻDE DZIECKO JEST INNE, A JEŚLI COŚ NAS NIEPOKOI SKONSULTUJMY TO ZE SPECJALISTĄ. LEPIEJ ROZWIAĆ WĄTPLIWOŚCI, NIŻ INTERWENIOWAĆ ZBYT PÓŹNO. KTO PYTA- NIE BŁĄDZI.

mgr fizjoterapii Pamela Grabkowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *