fbpx

Jeż Wędrowniczek i tajemniczy ślad.

Wydaje mi się, że zbyt prędko się obudziłem – pomyślał nasz mały bohater, gdy jego łapki spotkały się z czymś zimnym i białym. Ale przynajmniej poznałem czym jest śnieg. Chyba powinienem znaleźć jakieś schronienie jeszcze na kilka dni, póki ziemię nie przestanie otulać biała zmarzlina.

Droga przez zamarznięte pole nie była łatwa ani przyjemna. Jeżyka bolały nóżki i zastanawiał się kiedy wreszcie będzie u celu. Na chwilkę przystanął, by się rozejrzeć. Może powinienem pójść w inną stronę? Zmęczony i zmarznięty zerknął pod swoje nóżki, i zobaczył coś dziwnego. Jakiś tajemniczy ślad. Czy to odcisk łapki jakiegoś stworzenia? Tylko jakiego? Rozejrzał się jeszcze raz dookoła i nie zobaczył nic, co mogłoby wskazywać, że w okolicy mieszka inne żywe stworzenie.

Próbował sobie przypomnieć czy już gdzieś nie spotkał takiego śladu. Miał on cztery mniejsze i jedno większe wgłębienie. Może to jakiś kot, albo pies, a może wilk lub niedźwiedź? Wyobraźnia podsuwała mu różne pomysły. Jedno było pewne, gdyby któreś z tych zwierzątek chciało zrobić mu krzywdę, będzie się dzielnie bronił. Tak jak w zeszłym roku przed niedobrym psem, którego spotkał w sadzie. To było jedno z niemiłych wspomnień jeżyka. Nie ma ich wiele, ale to zapamiętał doskonale, ponieważ obok psa pojawili się wtedy również ludzie. Chcieli go zabrać ze sobą, ale dzielnie zaczął fukać i się trząść. Nie ze strachu, ale żeby kolce łatwiej mogły go obronić. Jeden z ludzi, ten mniejszy powiedział wtedy, że jeże mają aż pięć tysięcy kolców. To duże czy mało? Sam nie wiem, nie jestem zbyt dobry z matematyki, bo chyba tak nazywa się ten przedmiot od liczenia. Żałuję, że nie mogę chodzić do szkoły, mógłbym tam się nauczyć wielu mądrych rzeczy. Choć nie jestem pewien, czy zdołałbym je wszystkie zapamiętać, bo czasami zdarza mi się zapominać. Wiele rzeczy nie rozumiem, choć zeszłego lata dużo uczył mnie lisek, wiewiórka, borsuk i wydra. Tylko to było tak dawno i czasami w mojej głowie powstają takie dziurki… Wiem, że coś już poznałem, ktoś mi coś tłumaczył, ale zapominam. Czy tylko jeżyki tak mają? Brrrr… zimno w łapki. Chyba czas ruszać, może kawałeczek dalej nie będzie już tej zimnej skorupki, a może znajdę jakieś przytulne miejsce by się ogrzać? Jeżyku Wędrowniczku naprzód ku przygodzie! Jeszcze chwilka i spotkasz tajemnicze pojazdy. Chyba nie zjadają małych jeżyków na śniadanie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *