fbpx

Jeż Wędrowniczek na tropie kozieradki

– Cześć, jesteś kozieradką? – zapytał Jeż Wędrowniczek napotkaną roślinkę. Nogi przyniosły go do jakiegoś dziwnego miejsca, po drodze spotkał mysz polną, która powiedziała, że to miejsce ludzie nazywają ogrodem. Było tutaj mnóstwo roślin, jedne miały już kwiaty, inne dopiero nieśmiało zaczęły wyrastać spod ziemi. Unosił się tutaj niezwykły zapach, taki miły dla malutkich nozdrzy: mieszanina wilgoci, woni kwiatków oraz czystego, rześkiego powietrza. Od myszki dowiedział się również, że kozieradka, o której mówił Autosan, Żuki i Jelcz Ogórek – to roślina. Uff, całe szczęście, że dowiedział się choć tyle. Myszka nie miała jednak czasu, by dokładniej opisać jak ta kozieradka wygląda, bo spieszyła się w odwiedziny do swojej dalekiej kuzynki ryjówki.

Nie pozostało Jeżykowi nic innego, tylko pytać każdą napotkaną roślinkę: “Cześć, jesteś kozieradką?”. I tak też zrobił napotkawszy pierwszą z nich. Był to śliczny kwiatek, choć niestety, nie kozieradka. Nazywał się śnieżyczka przebiśnieg i mieszkał tutaj z całą swoją rodziną, a była ona bardzo liczna. Kwiatki te były wyjątkowe, miały piękny śnieżnobiały kolor oraz cudowny zapach. Były bardzo wrażliwe i potrafiły zamykać swoje piękne kielichy na noc, gdy te były zbyt chłodne. Za to w piękne dni otwierały się i ogrzewały w promykach słońca. Jeżyk pomyślał, że ma szczęście widząc je w swojej całej okazałości. Mógł nie tylko z nimi miło pogawędzić, ale również podziwiać ich urodę.

Galanthus nivalis – znany pod nazwami: przebiśnieg, gładysz pospolity, gładyszek, śnieguła, śniegułka, śnieżyca. (fot. Lidia Koniec)

Jeżyk uprzejmie zakończył miłą pogawędkę i ruszył dalej na poszukiwania. Było tutaj przecież tak wiele innych roślin, koniecznie musiał porozmawiać z każdą. Nie uszedł daleko, ku jemu zadowoleniu oczywiście – bo jak pamiętacie Jeżyk ma bardzo malutkie nóżki, które szybko się męczą. Małe nóżki mają małe łapki, a te dają malutkie kroczki…
Z uśmiechem na pyszczku podszedł do kępki dziwnych, bardzo barwnych kwiatów. Ich kielichy wyglądały zupełnie inaczej niż przebiśniegów. Te kwiatki były większe, miały śliczny żółty kolor i… zdecydowanie nie były zbyt rozmowne. Odpowiedziały mu w jakimś dziwnym języku.

-Nie przejmuj się – one tak zawsze. – Hej, żonkile przestańcie się zgrywać, jeżyk chce tylko chwilkę porozmawiać, szuka kozieradki, znacie? – krzyknęły przebiśniegi. Okazało się, że żółte kwiaty nie były zbyt ufne. Gdy kogoś nie znały zaczynały mówić w swoim rodzimym języku, w języku hiszpańskim. Bo właśnie z tego kraju wywodzą się ich przodkowie. Niestety kozieradki nie znały, ale wskazały mu, w którą stronę ma zmierzać, by spotkać więcej kwiatów. Jeż Wędrowniczek ruszył znów przed siebie, zaczynało zmierzchać, więc zatrzymał się pod bardzo osobliwym krzaczkiem, którego kwiatki były w tym samym kolorze jak kwiatki żonkili. W gąszczu splątanych gałązek było mu milutko, ciepło, poczuł się bezpiecznie, dlatego też szybko zamknął oczka i zaczął śnić o spotkaniu z tajemniczą kozieradką…

Narcyz żonkil (Narcissus jonquilla) na naturalnych stanowiskach rośnie dziko w Portugalii i Hiszpanii. Jego kwiaty mogą być żółte, białe lub kremowe. (fot. Lidia Koniec)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *