fbpx

Umuzykalnianie dzieci

Wielu z nas, dorosłych, nie wyobraża sobie życia bez muzyki. Słuchamy jej rano w domu, w drodze do pracy, a czasem nawet w samej pracy. Muzyka rozbrzmiewa u kosmetyczki, w supermarkecie, właściwie wszędzie. Kiedy dźwięków wokół jest zbyt dużo, możemy poczuć się przytłoczeni. Ale są dźwięki, które niosą nam ukojenie i relaks, oraz energetyzujące, które porywają nas do tańca. Muzyka ma wiele oblicz, wpływa na nas w najróżniejszy sposób i trudno jest tak naprawdę zdefiniować, czym ona jest dla każdego z nas. 

A co z dziećmi? Jak budować w nich wrażliwość na tą otaczającą nas zewsząd, lecz wciąż pełną tajemnic sztukę, jaką jest muzyka? Sam proces uwrażliwiania na muzykę nazywamy umuzykalnianiem, edukacją muzyczną. Warto wykorzystać fakt, że dziecięce umysły są bardzo chłonne i rozpocząć umuzykalnianie jak najszybciej. Jeśli chcemy, możemy to zrobić już w okresie prenatalnym, ponieważ zmysł słuchu jest rozwinięty zwykle około czwartego-piątego miesiąca ciąży. Niezależnie jednak od tego, czy rozpoczniemy w ciąży, w drugim czy piątym roku życia dziecka, warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę.

Umuzykalnianie dzielę na czynne i bierne

Czynne, czyli takie, w którym dziecko bierze aktywny udział oraz bierne, w którym dziecko jest tylko słuchaczem. Wszystko, co dociera do uszu naszego dziecka, może rozwijać zmysł jego słuchu oraz muzykalność, albo je zaburzać…

Jeśli chcemy pokierować procesem umuzykalniania sami, warto wiedzieć, co do tego ucha docierać powinno.

Warto zainwestować w różne instrumenty, które wykorzystamy do zabaw muzycznych.

1. Warto śpiewać: dziecku, z dzieckiem, dla dziecka.

Najprostsze do powtórzenia dla maluchów będą znane od lat piosenki ludowe dla dzieci, na przykład “Jawor, jawor” albo “Siała baba mak”, czy wiele popularnych kołysanek. Bardzo szybko przekonacie się, że dzieci w mig zapamiętują teksty i zazwyczaj czysto, czyli bez fałszu, powtarzają melodię. Wraz z rozwojem słuchu i wzrostem umiejętności logopedycznych, materiał muzyczny możemy rozszerzać o coraz trudniejsze piosenki. Jednak róbmy to z umiarem, stopniowo zwiększając trudność tekstu, długość piosenek i coraz bardziej komplikując melodie. Piosenki dla dzieci naprawdę powstały dla dzieci. Na “Mam tę moc” czy jakieś popularne hity dla dorosłych przyjdzie jeszcze czas.

2. Warto mieć w domu instrumenty.

Dla najmłodszych świetnie sprawdzą się tak zwane “przeszkadzajki”, czyli małe instrumenty perkusyjne: trójkąt, bębenek, tamburyn, klawesy, marakasy, kastaniety… Starszaki świetnie poradzą sobie również z dzwonkami (popularnie zwanymi cymbałkami), czy nawet prawdziwymi instrumentami takimi jak gitara, fortepian, skrzypce, flet…

3. Rozwijaj pasję.

Jeśli dostrzegasz w swoim dziecku pasję do muzyki, znajdź nauczyciela lub zorganizowane zajęcia muzyczne i pozwól mu tę pasję rozwijać. Taką naukę można rozpocząć w wielu miastach już w wieku niemowlęcym.

4. Szkoła muzyczna.

Jeśli dziecko wyraża taką chęć, warto rozważyć zapisanie się do państwowej szkoły muzycznej. Można się tam dostać tak, jak do szkoły podstawowej – od 6 roku życia. Niesie to jednak sporo dodatkowych obowiązków (również dla rodziców) i wydatków, więc decyzja musi być przemyślana. Nie każdy absolwent szkoły muzycznej zostaje profesjonalnym muzykiem, jednak chociażby dla rozwoju mózgu oraz dla radości z muzykowania – warto się zapisać!

Świetną opcją są również działające w wielu miastach zespoły muzyki ludowej, w których dzieci i młodzież łącza śpiew, taniec i grę na instrumentach, a wszystko to przenika się z poznawaniem historii i kultury regionu oraz występami w pięknych strojach ludowych. Każdy możne znaleźć w muzycznym świecie swój kawałek podłogi.

5. Słuchajcie dużo muzyki.

Klasycznej, ludowej, rozrywkowej, dziecięcej – każdej, jaką przynosi Wam radość. Pozwólcie sobie na spontaniczny taniec w domu. Unikajcie jednak tak długo jak się da kultury niskiej, piosenek o wątpliwej treści i kiepskich jakościowo instrumentów. Bo mały umysł chłonie zarówno to co dobre, jak i to co złe. 

Może warto porozmawiać o najsłynniejszych kompozytorach i posłuchać ich najważniejszych dzieł? Albo pójść razem do filharmonii lub opery? Wiele instytucji ma w repertuarze specjalne spektakle dla najmłodszych. 

Dlaczego warto zaczynać edukację muzyczną?

  1. Śpiewanie może pomóc dzieciom z alalią (zaburzenie rozwojowe mowy).
  2. Śpiewanie może pomóc w nauce czytania dzieciom, które mają trudności.
  3. ” Wczesny trening muzyczny może rzeczywiście przyczyniać się do podwyższenia osiągnięć poznawczych w różnych zakresach.”
  4. Systematyczne ćwiczenie podejmowane we wczesnych okresach rozwojowych wpływa na lepszą organizację życia i systematyczność – również w życiu dorosłym.
  5. “Intensywny kontakt z muzyką przyczynia się do powstawania zmian w zakresie funkcjonowania poznawczego przez wywoływanie zmian w strukturze i aktywności ośrodkowego układu nerwowego.”
  6. “W badaniach Kate Parsons (2002) z użyciem neuroobrazowania stwierdzono, że w grupie muzyków występuje zwiększona aktywność obszarów lewej półkuli mózgu, odpowiedzialnych za zdolności analityczne.”
  7. Muzyka może nie tylko wpływać na nasze emocje, ale i pomóc nam je wyrażać lub wyregulować.
  8. Muzyka może powodować korzyści zdrowotne takie jak na przykład łagodzenie bólu fizycznego, a także stresu i stanów depresyjnych. Badania pokazują również pozytywny wpływ muzyki na układ odpornościowy pacjentów onkologicznych.

To jak? Zaczynacie od dzisiaj?


O AUTORCE

Karina Karczmarczyk – wokalistka, nauczycielka śpiewu, gry na instrumentach klawiszowych, prowadząca zajęcia umuzykalniające dla najmłodszych oparte na metodach Zoltana Kodalya, Carla Orffa i Émila Jaques-Dalcroza. Absolwentka wokalistyki na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Pasjonatka edukacji muzycznej. Prywatnie mama dwulatka, zakochana w Metodzie Marii Montessori. Jej profil na Instagramie pełen jest wskazówek, w jaki sposób możemy umuzykalniać nasze dzieci (cykl wpisów #umuzykalnianieodpodstaw).

Tutaj link do profilu Kariny: https://www.instagram.com/karina.karczmarczyk/


BIBLIOGRAFIA i BADANIA

– “Kocham uczyć czytać: poradnik dla rodziców i nauczycieli” dr hab. Jagody Cieszyńskiej

– “Muzyka i my” pod redakcją naukową dr hab. Ewy Czerniawskiej

– “Music and relaxation for the treatment of chronic pain” Bernatzky, Likar i Wendtner, 1999

– “The effect of music type on running perseverance and copying with effort sensations” Tenenbaum, Lidor, Lavyan, Morrow, Tonnel, Gershgoren, Meis i Johnson, 2004

– “Music interventions in oncology settings: A systematic literature review” Pothoulaki, McDonald i Flowers, 2005

– “Music listening to facilitate relaxation and promote wellness: Integrated aspects of our neurophysiological responses to music” R., E. Krout, 2007

Wszystkie cytaty pochodzą z książki “Muzyka i my”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *